Najnowsze wpisy



Polecane wpisy






Archiwum






Prowadzenie: Dawid Markoff
2012/16







Piotr (Itay Tiran), nazywany przez przyjaciół Pytonem, przyjeżdża z Anglii do Polski na ślub z piękną Żanetą (Agnieszka Żulewska). W starym domu otrzymanym w prezencie od przyszłego teścia (Andrzej Grabowski) zamierza urządzić rodzinne gniazdko dla siebie i narzeczonej. Plany komplikują się, gdy w przeddzień wesela mężczyzna znajduje ludzkie szczątki, zakopane nieopodal posesji.

Ależ to był seans! Naprawdę, dla mnie połączenie Wesela Smarzowskiego z Egzorcystą. Chciałoby się więcej takich filmów. 9/10.

Skomentuj / kategoria: filmowo i muzycznie / tagi:

Sicario? Na chwilę obecną jest to dla mnie film roku. To kino, które pod każdym względem ociera się o perfekcję. Już pierwsza minuta uzmysławia nam, że nie będzie łatwo i prosto. To bardzo brutalne kino, surowe. Rozpieszcza jedynie świetnymi kadrami i zdjęciami, bo już nawet muzyka sprawia, że po plecach przechodzą nam dreszcze. Nie zmarnowano w nim ani jednej minuty. Gdy gaśnie ostatnia scena i pojawia się napis Sicario, ja siedzę wbity w kinowy hotel, nie mogę się pozbierać. Życzę takiego seansu również i Wam.

10/10

Najpierw przez półtorej godziny na głównego bohatera spadają wszystkie dramaty życia, a potem budzimy się w walce o finał. Ta natomiast jest schematem na schemacie: są hektolitry krwi, lejące się niczym podczas przeszczepu serca, jest i heroiczna walka obu bohaterów (tego bardziej złego zaczyna być nam nawet żal – pomimo, że panowie od filmu robią co mogą, aby było inaczej). No i oczywiście co chwila wciska się nam sceny, które mają powyciskać trochę łez.

Ciężko mi zakwalifikować ten film do jakiegoś gatunku, ale spróbuję: melodramat.
Ziew. 5/10

- Would you be surprised if I told you that the Navy has credited you with over 160 kills? Do you ever think that… You might have seen things or done some things over there that you wish you hadn’t?
– Oh, that’s not me. No.
– What’s not you?
– I was just protecting my guys. They were trying to kill
our soldiers, and… I’m willing to meet my creator and answer for every shot that I took.

Kurcze, mam dylemat – ocenić ten film na 6, czy 7? Z jednej strony to całkiem niezły dramat, a z drugiej film, który nie wzbudził we mnie emocji. Tak, jest tam pełno śmierci i brutalnych scen. Ale wszystko to odbywa się na zasadzie „paf~paf”, akcji za akcją. Może i taki był zamysł tego filmu? Aby pokazać bezsens tej wojny, łatwość, z jaką giną tam ludzie zabijani przez innych? Jak zezwierzęcenie jednak sprawia, że zwierzętami stają się ci drudzy, którzy powinni być tymi dobrymi? Możliwe. Amerykański Snajper to dobre kino. Do wybitnego moim zdaniem mu jednak daleko.